Miszmasz

Alo alo

3 stycznia 2016

Dzwoni telefon stacjonarny*, pan po drugiej stronie przedstawia się jako ktoś tam z jakieś tam firmy ubezpieczeniowej. Pyta czy rozmawia z panią Aleksandrą Zegarek. Po potwierdzeniu zaczyna gadać o super mega ubezpieczeniu, którego podobno bardzo potrzebuje. Ja wyłączyłam się w połowie jego zachwalania i miałam jedno pytanie, które zadałam od razu jak zrobił pierwsza pauzę w swoim monologu. – Skąd Pan wie jak się nazywam i skąd pan ma mój prywatny numer telefonu? Odpowiedź padła szybko. – „Z komputera”. No tak, z komputera, jak mogłam na to nie wpaść…

Kurtyna.

* Tak mam w domu telefon stacjonarny. Wciśnięty w pakiecie z 250 kanałami tv mimo, że nie miałam wtedy nawet telewizora. Inaczej się nie dało. Firma od której mam net sprzedaje tylko cały pakiet. A stacjonarne we Francji są cały czas na topie…

Małym druczkiem

photo-1444427169197-de497742b62d

W Polsce z ofertami dzwonił do mnie tylko mój operator i bank, któremu sama ten numer podałam. Bardzo dbałam o to by mój numer na wszelkich firm pozostał tajemnicą.

Po sytuacji z panem od ubezpieczenia zaczęłam zgłębiać kwestię „tajności” prywatnych numerów i grubo się zdziwiłam. Okazuje się, że zdobycie takich danych nie jest wcale szczególnie skomplikowane. Baa operatorzy udostępniają je za darmo, w zgodzie z unijnym prawem i każdemu kto zechce.

Wszystko jest w ogólnokrajowym spisie numerów telefonicznych. Taki spis musi prowadzić każdy kraj UE. W Polsce leży to w kwestii TP S.A. Dane dostają oni od operatorów. Tepsa da numer każdemu, kto o to poprosi. Bez wychodzenia z domu, telefonicznie, usługa świadczona 24/7. Podajesz imię i nazwisko osoby do której chcesz numer i voilà! Do operatów już trzeba się pofatygować…

By znaleźć się w spisie konieczna jest zgoda, a ta w umowach jest domyślnie na „tak”. Na stronie Orange można znaleźć taką informację – link.

Zgodę można cofnąć, więc jeśli chcecie pozbyć się upierdliwych akwizytorów skontaktujcie się ze swoją siecią.

Ponieważ mój francuski wymaga wiele praktykowania, miałam wykupić lekcje z native speakerem. Doszłam jednak do wniosku, że po co skoro oni sami do mnie wydzwaniają. Tylko tacy jacyś podirytowani się się robią jak zaczynam gadać o pogodzie i planach na wakacje… :)

You Might Also Like